Dla wielu właścicielek mikrofirm samo słowo „standaryzacja” brzmi… groźnie.
Od razu pojawiają się skojarzenia: sztywność, korpomowa, papiery, procedury i zero swobody.
A przecież w dobrze prowadzonej małej firmie standaryzacja to nie kaganiec, tylko ulga.
To sposób na:
- mniej chaosu,
- więcej czasu,
- i spokojniejszą głowę.
W nowym artykule rozprawiam się z mitami i pokazuję, jak naprawdę wygląda standaryzacja w małych firmach – i dlaczego może stać się Twoją największą sprzymierzeńczynią w codziennej pracy.
Przeczytaj wpis
i sprawdź, czy to przypadkiem nie jest właśnie ten brakujący element, który uporządkuje Twój biznes – bez odbierania Ci wolności.
