Często słyszę, że „standaryzacja brzmi strasznie” – jak coś tylko dla korporacji.
A ja widzę, jak potrafi zmieniać codzienność właścicielek mikrofirm – dając im czas, spokój i poczucie kontroli, którego tak bardzo brakuje w chaosie codziennych zadań.
W tym wywiadzie opowiadam:
- dlaczego standaryzacja w małej firmie to przewaga, nie ograniczenie,
- co warto uporządkować w pierwszej kolejności,
- i jak podejść do procesów po ludzku, bez korpomowy i bez spiny.
Przeczytaj wywiad na Girlbosskie
i zobacz, jak możesz mieć więcej luzu i mniej chaosu, nawet jeśli w firmie działasz sama.
