8 grudnia, na Gali Kursory Roku i Konferencji GIRLBOSSKIE w Poznaniu, dostałam medal za 100 000 zł przychodu.

Rok wcześniej, na tej samej gali, odebrałam nagrodę Debiut Roku. Wtedy to był dowód, że w ogóle warto było zacząć. Teraz to dowód, że to, co zaczęłam, da się utrzymać i rozwijać, nie tylko przez rok.

Nie stanęłam na tej scenie po dziesięciu miesiącach dobrej passy. Stanęłam po dwunastu latach w korporacji i dwóch i pół roku własnej działalności. Metoda S.I.M.P.L.E. nie powstała z teorii, powstała z pracy nad własnym chaosem, zanim zaczęłam pokazywać ją klientkom.

Ten medal to dla mnie potwierdzenie jednej rzeczy: dobrze zaprojektowany system nie zostaje tylko w sferze spokoju głowy. Przekłada się też na liczby na koncie.