Automatyzacja nie naprawia procesów. Ona je zamraża w aktualnym stanie i uruchamia na pełnych obrotach. Jeśli proces jest podziurawiony, system skrupulatnie powiela każdą dziurę, tylko szybciej.
O tym właśnie jest mój nowy artykuł w magazynie GIRLBOSSKIE, „Pamiętaj! Nie automatyzuj chaosu! Zacznij od tego…” .
Piszę między innymi o tym:
- dlaczego automatyzacja nie sprząta bałaganu, tylko go zamraża i przyspiesza,
- co się dzieje, kiedy zautomatyzujesz coś tak prostego jak wysyłkę faktur, a nikt wcześniej nie ustalił, kiedy faktura naprawdę powinna wyjść,
- dlaczego zanim włączysz automatyzację, proces musi najpierw działać ręcznie, za każdym razem z tym samym wynikiem,
- trzy pytania, które warto sobie zadać, zanim klikniesz „włącz integrację”.
Automatyzuj to, co jest przewidywalne. Reszta to nie automatyzacja, tylko loteria.
To artykuł dla każdej, kto ma już w koszyku kolejne narzędzie do automatyzacji i jeszcze nie sprawdził, czy proces pod spodem w ogóle na to zasługuje.


